Unia Literacka o nowelizacji rozporządzenia dotyczącego czystych nośników: Krok w dobrą stronę, ale dostrzegamy luki

Opublikowano: 07.05.2026 przez


Jako twórcy literatury z radością i ulgą przyjęliśmy nowelizację rozporządzenia dot. czystych nośnikow. To długo wyczekiwana i potrzebna zmiana. Jesteśmy wdzięczni ministrom Hannie Wróblewskiej, która zainicjowała prace i Marcie Cienkowskiej, która podpisała aktualizację rozporządzenia, a także zespołowi Ministerstwa Kultury z ministrem Maciejem Wróblem i dyrektorem Maciejem Dydo na czele. Wszyscy oni stanęli po stronie polskich twórców.

 

Nowelizacja rozporządzenia dotyczącego czystych nośników była konieczna – polscy twórcy tracili  ok. 500 tys. zł dziennie

 

Dotychczasowy system był przestarzały i nie zapewniał twórcom ,w tym pisarkom i pisarzom – odpowiedniej rekompensaty za korzystanie z ich utworów. Polska przez lata pozostawała jednym z ostatnich krajów w Unii Europejskiej, które nie zaktualizowały listy nośników o nowoczesne urządzenia. Od dawna postulowaliśmy zmianę tych przepisów, zarówno indywidualnie, jak i w ramach Koalicji Kultury, apelując o szybką aktualizację listy i podpisanie rozporządzenia. Dlatego przyjęcie nowych regulacji oceniamy pozytywnie, choć nie bez zastrzeżeń.

Według Koalicji Kultury w rezultacie zaniedbań polscy twórcy tracili ponad 500 tys. zł dziennie na rzecz cyfrowych gigantów. Nowe przepisy mogą sprawić, że część tych środków wróci do twórców.

Warto podkreślić, że opłata od czystych nośników nie jest podatkiem. Nie trafia do budżetu państwa i nie obciąża konsumentów. W krajach, które wcześniej wprowadziły podobne rozwiązania, ceny elektroniki nie wzrosły.

 

 

 

W znowelizowanym rozporządzeniu istotna część rynku pozostaje poza systemem: co ze straemingiem i czytnikami e-booków?

 

Nowelizację należy uznać za krok w dobrą stronę. Po 15 latach zaktualizowano przepisy, uwzględniając m.in. smartfony i komputery. Jednocześnie istotna część rynku pozostała poza systemem.

Wciąż nie uwzględniono chmury, mimo że coraz więcej treści jest dziś odtwarzanych w modelu streamingowym, bez pobierania plików na urządzenia. To budzi nasz niedosyt i pokazuje, że zmiany są niepełne.

Brak na liście czytników e-booków jest z perspektywy pisarzy szczególnie problematyczny. To urządzenia przeznaczone do korzystania z książek. E-booki stanowią już ok. 15% rynku książki w legalnym obrocie, a skala nielegalnych kopii jest jeszcze większa. Rozporządzenie nie uwzględniło tej rzeczywistości.

Brak streamingu i czytników e-booków oznacza istotną lukę w systemie rekompensat.

Czekamy też na szczegółowe rozwiązania ze strony organizacji zbiorowego zarządzania, które będą odpowiadały za dystrybucję środków wśród uprawnionych twórców.

Unia Literacka